Currently Empty: $0.00
Bardzo lubię smak kawy, lubię kawę z mlekiem a najlepiej bez laktozy. Nie piję kawy codziennie, nie mam takiej potrzeby. Kawa może się stać uzależnieniem, jeśli na to pozwolimy, kiedy jest to naszym rytuałem. Większość ludzi pije kawę, bo twierdzi, że działa ona pobudliwie lub dodaje energii, co nie do końca jest prawdą. Kawa ma swoje zdrowotne funkcje w Tradycyjnej Chińskiej Medycynie, ale nie jest zalecana do picia codziennie, przez całe lata. Żadne zioło nie jest zalecane długoterminowo. Lubię kawę zastępować herbatą (nie z torebki) lub po prostu ciepłą wodą. W ten sposób nie popadam w rutynę i wiem, że się nie uzależnię i mój humor nie będzie zależny od tego czy dziś napiłam się kawy czy nie. Moja radość pochodzi ze mnie, nie z zewnątrz.
Piję kawę z intencją. Żyję z intencją. Staram się żyć w świadomości i rozumiem, jak intencja doprowadza mnie do życia w lekkości. Kawa dla wielu z nas ma specyficzny smak. To jak pijesz kawę ma ogromne znaczenie. Czy ją pijesz w pośpiechu, w drodze do pracy czy wstajesz o te kilkanaście minut wcześniej, ażeby mieć czas zrelaksować się i napić się kawy w spokoju i ciszy słonecznego poranka. Co ta kawa znaczy dla Ciebie? Dla mnie jest momentem tylko moim. Pozwalam sobie na kompletne odłączenie się od rzeczywistości i jestem sama ze swoimi myślami. Nie pije kawy z telefonem ani z telewizorem, ani z radiem. Nie mam zakłóceń bycia sam na sam ze sobą. Jest to mój moment wybranej wdzięczności co rano. Świętuję w ten sposób swoje istnienie i swoje szczęście. Myślę tylko i wyłącznie o rzeczach, za które już jestem wdzięczna. Nie myślę o tym czego nie mam. Koncentruje się specyficznie na tym co już osiągnęłam i kim się stałam. Piję kawę powoli z przymrużonymi oczami. Używam w tym procesie zmysłu smaku i węchu.
Kiedy jesteś w ciszy, samotności i koncentrujesz się tylko na sobie i wdzięczności, wgrywasz nowe programy. Zmysł smaku nam w tym pomaga. Ciepło kawy daje mi poczucie obfitości. Czuję, jak mnie wypełnia. Mam wtedy wrażenie, że ta kawa jest tak smaczna, że na pewno kosztuje milion dolarów i mam ją ja i czuje automatyczną wdzięczność już, kiedy wącham jej piękny zapach. Ogarnia mnie poczucie bezpieczeństwa, bo rozumiem, że istnieje tylko tu i teraz. Przeszłości już nie ma, nie ważne co tam się stało a przyszłość tworzę właśnie teraz w tej obfitości. Już mam to czego zawsze chciałam. Jest to kilka minut tylko dla mnie, co rano zanim zacznę pracę. Zazwyczaj łączę z kawą pisanie (zawsze niebieskim długopisem na białej kartce) co otwiera specyficzne fale mózgowe i w ten sposób wdzięczność manifestuje w naszym życiu poczucie, że to co chcieliśmy już mamy. Piję kawę bardzo świadomie z radością serca. Te kilka minut w ciągu dnia może zmienić dużo w Twoim życiu. Dla mnie jest to prezent jaki daje sobie sama. Prezent czegoś najcenniejszego co mogę sobie dać. Prezent czasu. Uwaga poświęcona tylko i wyłącznie dla mnie. Jestem bardzo samolubna, jeśli chodzi o mój rytuał poranny i nie lubię się nim dzielić. Jestem warta tego czasu.
Jak zaczęłam pić kawę z wdzięcznością i intencją, zauważyłam, że zaczęłam przyciągać do mojego życia najpierw małe rzeczy a potem coraz większe. Małe prezenty, to ktoś mnie na kawę zaprosił, to dostałam komplement albo magicznie pojawił się karnet na solarium. Taki mały gest a taka fenomenalna zmiana. Z czasem zauważyłam, że czuję obfitość i nie jest ona zależna od stanu mojego konta. Obfitość może być zdrowotna, miłosna lub emocjonalna. Czuję obfitość dobra w moim życiu i kojarzy mi się to ze smakiem kawy. Jest to wibracja, którą zaczęłam wysyłać, która do mnie wraca. Zatrzymuję na tą chwilę picia kawy myśli i czuję efekt jej ciepła w ciele, czuję wtedy, że jestem wypełniona obfitością życia. Czuję spokój. Czuję wdzięczność. Wdzięczność z intencją. Wybieram to co myślę i czuję i nie ważne co dzień przyniesie, na czas kawy z obfitością, wybieram tylko pozytywne myśli i uczucia. Dbam o to, ażeby pić z mojego ulubionego kubka i upewniam się, że mam moją ulubioną śmietankę do kawy. Jest to mój poranny rytuał, dzięki któremu mam cudowny dzień, ponieważ napełniam się obfitością.
Ponieważ mieszkam w Stanach Zjednoczonych, bardzo uważam na jakość mojej kawy. Tu nie ma prawnych regulacji dotyczących pestycydów, chemikaliów lub pleśni. Nawet jeśli jest napisane, że kawa jest organiczna. Dlatego piję kawę z firmy Lineage Provisions. Jest to kawa testowana na te właśnie zanieczyszczenia i piję moją kawę z wiedzą, że mi nie zaszkodzi. Niepewność co do jakości kawy całkowicie rujnuje efekt kawy obfitości, ponieważ niepewność to strach, a strach prowadzi do przewlekłego stresu. Kiedy żyjemy w przewlekłym stresie, nie poczujemy bezpieczeństwa i nie będziemy w stanie przyciągać obfitości takiej o jakiej marzymy. Wdzięczność to brama do otrzymywania w radości.
Jeśli mieszkasz w Stanach i chcesz spróbować cudownej kawy, wejdź na stronę
a mój kod zniżkowy to: mamalena na minus 15%.




